WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

20.05.2013 6:56

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (137)

Prokury w Sierścinie badania budowania kładki na wyspę Karasi jakoś odpuścić nie chcieli, czym władze Winoujścia rozsierdzali wielce. Cięgiem czegosik się tam doszukiwali i skrzętnie badali. Kłopot ci wielki był bo onego budowniczego (co to stareńki już okrutnie, ale ponoć bystry jeszcze na tyle, że zmiany do planów kładki poczynił) znaleźć nie można było, choć jego bliski powinowaty przy budowaniu kładki takoż robił. Jakby kamień w wodę. Prokury zabrali się zatem za posłuchanie kasztelana Oponususa i tych co to zgodę na obranych budowniczych dali.

Oponusus ci jako paw nadęty stawił się przed prokurem i co gorsza na pytania odpowiadać musiał, co też czynił nad wyraz niechętnie z góry na człeka popatrując, boć przecie tylu prokurów sam świetnie znał, a tu jakiś mu tam za spytkowanie się bierze - jego najzacniejszego i najmądrzejszego z kasztelanów jakiego ziemia dotąd nosi. Strawić tego kasztelan nie mógł, że ktoś śmie go pytać kiej on nie chce gadać. Przywykł przecie do czołobitności i leżenia plackiem u swych stóp nie takich tam jakowyś prokurów. Ową ujmę na honorze Oponusus zara odbił sobie na kilku dworzanach co to im awanturę czynił o drobiazg każden. A nerwowo się w Szmalcborku robiło i dworzanie chyłkiem po korytarzach dworca przemykali nieśmiało poglądając w magiczne okienka jakie tam poustawiano. Tera dzięki nim kasztelan już wie kto i z kim i do kogo chadza. A wiedza to cenna, oj cenna niezwykle. Takie bowiem obserwacyje i plot noszenie przez Knebbelsa Karla Luza i jemy podobnych (które to grono rosło, bo i każdy chciał mieć względy u kasztelana szczególne) najbardziej starzejącego się mocno Oponususa rajcowało, lało miód na jego serce i pozwalało zapominać o rodzinnych kłopotach wszelakich i o córci żywocie w Pyrlandii. A w grodzie bida piszczeć poczęła. Mieszek w Szmalcborku mocno pustawy bo poletek grodzkich nikt kupować nie chce. Bida bidą, ale jak trza było to dla tych co wypada talary znaleźć się musiały na różniste imprezowanie i zabaw czynienie. Boć przecie przy takowych okazyjach kasztelan Oponusus zawżdy na pierwszym planie stał w każdym magicznym okienku pierwsze skrzypce odgrywał cokolwiek to było. Kampanija starań o fotel kasztelana już milowymi krokami się zbliżała i trza swoją gębę wszędzie okazywać choćby to i wychodek nawet był, byleby podobizna na wysokości ślip wisiała i do głosu oddania zachęcała. A przecie Oponusus sobie poprzysiągł do śmierci na kasztelańskim tronie pozostać, a później do grona świętych trafić.

 

cdn

 

 

Gall Anomal

 

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl