- Ostatnie wydarzenia w Świnoujściu związane m.in. z otwarciem biura senatora Preiss'a i pojawiającymi się informacjami medialnymi wymagają moim zdaniem krótkiego komentarza. Może zacznę od kwestii dofinansowania przeprawy promowej. Jak wiadomo Świnoujściu z budżetu państwa przysługuje na podstawie ustawy subwencja w wysokości 22 mln złotych. Wiem, ze prezydent Świnoujścia starał się o zwiększenie dofinansowania do kwoty 26 mln zł, jednak ten wniosek został odrzucony przez ministerstwo. Tu jeszcze można zrozumieć pana prezydenta, gdyż od wielu lat jest w konflikcie z politykami PO, ale już ciężko zrozumieć przewodniczącą PO w Świnoujściu, panią Ewę Żmudę-Trzebiatowską. Nie ukrywam, że mam do niej lekki żal o to, że nie potrafiła wywalczyć niestety tych dodatkowych czterech milionów złotych na świnoujską przeprawę. I pod znakiem zapytania stawiam skuteczność pani posłanki Ewy Żmudy-Trzebiatowskiej , jednak chciałbym jej pomóc i zgłaszam wniosek do ministra żeby jednak rozpatrzył pozytywnie prośbę o dofinansowanie przeprawy – powiedział na wstępie Jan Borowski - Kolejną kwestią którą chciałbym poruszyć są zbliżające się wewnętrzne wybory w PO. Wzywam panią poseł oraz pozostałych członków PO do otwartego dialogu na temat funkcjonowania i zasad jakie obowiązują wewnątrz PO w Świnoujściu. Uważam , że w naszej organizacji tutaj na terenie miasta potrzeba jest świeżości, energii oraz wizji przyszłości nie tylko partii, ale również Świnoujścia. Trzecią ostatnia kwestią jest konieczność zdementowania pogłosek w mediach jakoby część młodych działaczy PO, Stowarzyszenia Młodych Demokratów współpracowała z Januszem Żmurkiewiczem. Jest to nieprawda. Jest to manipulacja. Jesteśmy opozycja w stosunku do prezydenta Żmurkiewicza, ale opozycja skuteczną. Ja odrzucam politykę NIE BO NIE, bo wymyśliło to SLD. Tam gdzie są potrzebne działania dla miasta, dobre dla miasta w naszej opinii będziemy je wspierać, a tam gdzie są złe będziemy wytykać błędy. I Janusz Żmurkiewicz powinien się cieszyć, że ma opozycje, która wytyka jego niedociągnięcia – dodał J. Borowski.
Z dalszych wypowiedzi J. Borowskiego jasno rysował się konflikt pokoleń wśród działaczy miejscowej PO. Młody demokrata ponownie podkreślał brak dialogu i wizji ze strony starszych koleżanek i kolegów z PO, a także ignorowanie opinii innych. Uważał, że powinno dojść do zmiany władz partii w powiecie.
Więcej w papierowym wydaniu gazety.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl