WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

23.03.2013 9:09

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (131)

Większość ci w grodzie Winoujście powiada już, że Kasztelana Oponususa starość okrutna dopada bo częściej zaćmienia miewa, androny ino powiadając, z tego co mu się uda spamiętać co w Szmalcborku dworzanie gadają niż to całkiem po prawdzie jest. Tak ci to już w żywocie jest, że człek jak się w wieku posunie to całkiem dziecinnieje. Tera z uwielbieniem zaś Oponusus się oddaje gęby swojej pokazywaniu w magicznych okienkach, co to im talary z mieszka grodzkiego płaci i wymaga coby go dobrze pokazać, słowa niechciane i zająkania przyciąć ino gładkie lico pokazywać i męża mądrością tchnącego jak wyrocznia jaka. A plecie ci tak słowy takowe, że za trzęsące się z ataków śmiechu brzuchy się ino trzymać można.

Wedle niego wszytko w grodzie najlepsze z najlepszych, kłopotów ci żadnych jak na lekarstwo nie ma, miła sercu wicekasztelanka Bamicha Pinokią zwana, wiedzą ogromniastą napakowana jak mędzrzec jaki i pomoc mu niesie bezcenną, a grodzianie podwładni jego w szczęśliwości żywot pędzą i tylko dnia trza patrzeć kiej mu ołtarze winni stawiać i na pomniki wyciągać. Zgrzyt ino kasztelan upatruje w tym, że mu jakieś wieścionosy szkodzą nieprawdę pisując i szkalując święto postać jego. Plótł takoż, że wieścionos taki szkodę grodowi wyrządza dopominając się ukarania oddaniem talarów z mieszka za budowanie w niezgodzie z prawidłami. Nie powiadał przy tem ino o jednym co najważniejsze, że nikt grodu niszczyć nie chce, ale prawa ustanowione przecie wszytkich dotyczą, nawet Oponususa co to się ma za inszego niż człek normalny. I w tym jest cały ambaras. I tak ci kasztelan plecie co mu ślina na jęzor, a kłopoty grodzkiego mieszka tuszuje. Żeby go podratować to z oślim uporem grodzianom z wyspy Karasi chce kładkowe wprowadzić za korzystanie z nowej kładki. Ludziska słusznie szału dostają, boć to przecie takoż i z ich talarów co to do grodzkiego mieszka płacą kładkę pobudowali, a tera oni jeszcze za przeprawianie się nią płacić mają. I to niby jeszcze takie dobre ma być dla nich. Odkąd Oponusus taką ci sprawę zawiózł tam grodzianom z wyspy Karasi to się już więcej u nich nie pokazał za wyjątkiem kładki otwarcia, a ino Bamichę posyła, co to ma tę sprawę tera obłatwić tamtejszych grodzian przekonując. Ci jednakoż nie w ciemię bici zgody nie dali. Tera kłopot wielki będzie, boć głędziołki na Ględzisku decyzyję podjąć będą musieli czy kładkowe brać bez zgody grodzian , czy też nie. Te głędziołki co to ślipia na widok Oponususa z zachwytu przewracają i łapska jego obcałowują (coby czego gorszego jeszcze o tym nie napisać!) to kłopot ci wielki mieć tera będą. Utkną między młotem Jego Nieomylności Pana Żywota Wszelakiego a ludem prostym, któren ich do władzy obiera. I co to będzie, co to będzie.....

 

cdn

 

 

Gall Anomal

 

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl