WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

01.01.2013 10:32

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (121)

Na dworze w Szmalcborku pod bokiem kasztelana Oponususa różniste dziwne historyje się działy co ino poświadczały, jak to dworzanie są pomiędzy sobą pokłóceni i jak sobie po złości lubią czynić. Przewodzi w tym wicekasztelanka Bamicha, co to ino swoich budowniczych za ludziska ma, a reszta ci tylko zbędny wedle niej dodatek do dworu stanowi. Babsko z lubością gnębi wszystkich innych, których może, a z miłą chęcią czyni to szczególnie w obecności postronnych co to na to z boku popatrują. Widać czerpie z tego radość życia, że może besztać okrutnie bez końca i bez przyczyny większej. Bamicha z lubością miesza z błotem, głos unosząc powrzaskuje i tryska przy tym niby tą swoją głębią mądrości, co to ino przez nią i umiłowanego kasztelana Oponususa jest dostrzegana. Powietrze przez nią we dworze wyraźnie popsute i smrodkiem zalatuje po takich nerwów wylewie. To co takoż chyba i zły przykład dla innych co to powiadają rzeczy wyśnione i z sobie tylko znanych powodów innym powiadane.

Jakiś z kolei inny utajony bój toczy się pomiędzy byłym i obecnym dworskim kanclerzem. Kaper Lendawon co to tera kanclerzem w Szmalcborku do wieścionosu powiadał, że poprzedni kanclerz Woj Cieszko obmyślił coby myto za przejazd nową kładką na wyspę Karasi płacić. Z kolei Woj Cieszko orzekł, że nie jest ci to prawda żadna, bo to wcale nie jego pomysł. Kanclerz Lendawon poproszon coby na papirusie słów kilka opisać, że powiedział jak powiedział, kuriozalnie wręcz na to odpisał. Wykrztusił z siebie słów kilka niepojętych, że pamięć u niego nie ta i kilka minionych dzionków zatarło słowa przezeń wypowiedziane, a spotkań i rozmów nie notuje wcale, a tak w ogóle to ci to prywatnie rozmawiał innymi słowy nie pamięta, że powiedział jak powiedział. W wieścionosie jak to dostali to się tarzali ze śmiechu po podłogach, boć przecie wydawać by się mogło, że człek ten do cna poważny i wie co powiada, a i honoru w sobie ma tyla coby można nim było kilku obdzielić. A to jak widać ino pozór jest, co tylko świadectwo złe owemu dworskiemu wystawia. Widać strachem służba we dworze mocno podszyta i z ludzisk chorągiewki czyni. Takoż inne nurty działań tajemnych we dworze miejsce miały. Z nagła przewodzący straży przybocznej Wiś zapowiedział, ze robotę we dworze kończy, a kasztelan Oponusus na jego miejsce konkury rozpisze, coby nowego przewodzącego znaleźć. Ale co tam konkury jakie, przecie jak wiela na to pokazuje nowym szefem może być ino dawny policmajster Rataj, co to z kasztelanem Oponususem z piłunią po poletku lata. Swoich trza przecie wspierać, a skoro Rataj zdecydował się w Winoujściu zostać to trza mu robotę naraić, a komu tu nie naraić jak nie swojemu od nie tylko sportowych wyczynów. Przecie dzięki temu jeszcze mocniej za mordę grodzian trzymać będzie można... cdn

Gall Anomal

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl