Przypomnijmy w skrócie o czym w sprawie odejścia obrońcy oskarżonej Jolanty K. pisaliśmy przed tygodniem w wydaniu nr 49.
- O godzinie 8.40 przesłane zostały do sądu dwa pisma za pośrednictwem faksu. Oba nadał adwokat Aleksander Harkowski – informował 7 grudnia br. sędzia odczytując pisma. Wynikało z nich, że mecenas Edward Rozwałka przechodząc na emeryturę zaprzestał wykonywania zawodu. Wypowiedział też obronę Jolancie K.. Natomiast prowadzenie wszelkich spraw po E. Rozwałce przejął adwokat Aleksander Harkowski. Ten zaś wypowiedział pełnomocnictwo obrony Jolanty K., gdyż występuje pomocniczo w pewnych sprawach dla Urząd Miasta Świnoujście. Stąd też następuje konflikt interesów bowiem adwokat uważa, że nie może bronić Jolanty K. oskarżanej o kradzież przez świnoujski urząd, jednocześnie wykonując prace na rzecz tegoż urzędu. Z datą 6 grudnia Edward Rozwałka złożył pisemne oświadczenie o rezygnacji z obrony byłej kasjerki, które tego samego dnia potwierdziła ona swoim podpisem.
Wiadomo było, że w tym momencie Jolanta K. została pozbawiona obrońcy, a przy stwierdzonym przez sąd braku możliwości prowadzenia obrony przez samą oskarżoną i wobec braku posiadania przez nią pieniędzy na adwokata musi być wyznaczony obrońca z urzędu. Został nim jak informował sędzia Michał Żuraw. To zaś jest równoznaczne z dalszym wydłużeniem procesu, który po wznowieniu w tej sprawie wejdzie już w 6. rok od daty pierwotnego rozpoczęcia. Sędzia był wyrażnie zaskoczony nowymi zdarzeniami w sprawie.
Z pewnością mecenasi A. Harkowski i będący w stanie spoczynku E. Rozwałka nie mogli być natomiast zaskoczeni takim rozwojem sytuacji, która wydaje się być w sposób przemyślany wyreżyserowana. Aleksander Harkowski z tego co ustaliliśmy, przez kilka lat współpracował z Wydziałem Ewidencji i Obrotu Nieruchomościami Urzędu Miasta Świnoujście, a obecnie pracuje na umowę-zlecenie w Biurze Prawnym tegoż urzędu. Zatem od dłuższego czasu związki mecenasa ze świnoujskim urzędem były oczywiste. Natomiast mecenas Edward Rozwałka blisko 8 miesięcy temu żegnał się m.in. ze świnoujską palestrą, odchodząc na zasłużony odpoczynek. Huczne pożegnanie mecenasa oraz jednej z sędzin Sądu Rejonowego w Świnoujściu odbyło się w końcu kwietnia tego roku, w pewnej pozostającej na uboczu świnoujskiej restauracji. Dlaczego zatem oskarżonej, byłej kasjerce Jolancie K. mecenas A. Harkowski podsunął do podpisu oświadczenie E. Rozwałki o rezygnacji z obrony DOPIERO w przeddzień grudniowej rozprawy? Dlaczego też wysłano to faksem na 20 minut przed rozpoczęciem rozprawy? Więcej w papierowym wydaniu gazety.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl