WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

24.11.2012 9:31

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (116)

Prokury ze stron wszelakich popatrywali w stronę kasztelana Oponususa pilnie mu się przypatrując. Ten ci dobrą minę do złej gry stroił, ale i co mu bidulce się ostało jak nie szczerzyć zębiska i powiadać, że dobrze jest, a będzie nawet i lepiej. Los ci taki przecie jest, że po latach tłustych i te chude przychodzą. Te właśnie nadchodziły, ale Oponusus bronił się przed myślą o nich jak ino potrafił.

Prokury w Sierścinie pytali cięgiem o kładkę do wyspy Karasi, dziury tam jakiej wyszukując, co nerwa kasztelana nadszarpywały. A przecie nerwa u Oponususa i tak roztrzęsione żywotem córci w Pyrlandii zgnębione. Tera ci nowy jeszcze kłopot się przytrafił, bo prokury z Sierścina takoż i na widelec wzięli chorowalnię w Winoujściu. Czasy rządów Dario Guzka w szczególności badać poczęli, popatrując na kasztelana w tej materii czyny. A Oponusus sumienia czystego w tym nie miał, oj nie miał. Przecie to on Guzka razem z wicekasztelanem Leoncjo zwanym Strusiem do przewodzenia chorowalni wybrał, robotę dodatkową za talarów stosik w sotni wody popitnej i smrodów odpływu obłatwił i chwalił Dario Guzka pod niebiosy. Chwalić se mógł, bo i każdy swoje chwalić może, ale trza przy tem pilnować chwalonego, czego kasztelan jako, że leń śmierdzący takiż sam jak na tamten czas i jego wicekasztelan to i Guzek robił co chciał. Tera przyjdzie za to gorzko płacić. Aż dziw przy tem bierze, że kasztelan taki mało kumaty, boć przecie wieścionosy źle o Guzku powiadali, co to dwie sroki w garści trzymał przewodząc w tym czasie samym i w chorowalni w Goleni. Jak Guzka szukano to i trafić nie można go było ani tu, ani tam, a talary ciągnął równo... Oponusus ani chybi wiedział o tym i nic nie zrobił, a za czas jaki ino minę niewiniątka czynił, że wiedzy żadnej nie posiadał o Dario Guzka błądzeniu. Jak to kasztelan powiadał to w oczach nochal mu się wyyyyydłużał i wyyyyydłużał.

Tera takoż po raz któryś na jaw wyszło, że Szczypan, co to u Oponususa na praw pilnowaniu się miał znać jak nikt inny błądzenia takowe w działaniach na rzecz Ględziska czynił, że włosie dęba na ostro stawało. Mogło się przy tem okazać, że ta praw znajomość u niego taka co to pozwoli powiadać, że takiż ci on w tym znawca, jak i z koziej życi trąbka. I ino podumać z żalem można jak to Oponusus po wielokroć powiadał, że dworzan to on ma ino pierwszej wody, najlepszych z najlepszych. Widać nochal dłuuuugi polubił kasztelana.          cdn

Gall Anomal

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl