Propozycje zawarte w projektach PO to m.in. zwiększenie praw spółdzielców i ich kontroli nad spółdzielnią, umocnienie pozycji walnego zgromadzenia członków spółdzielni oraz personalna odpowiedzialność zarządu za działania na szkodę spółdzielni lub jej członków.
Zmiany zmierzają też do porządkowania sprawy gruntów, ułatwiają tzw. uwłaszczenia, czyli przekształcenia własnościowe w spółdzielni. Wprowadzają też przepisy antykorupcyjne.
Zgodnie z propozycją PO, spółdzielcy mający jedynie lokatorskie prawo do lokalu mają być chronieni na równi z osobami mającymi własnościowe prawo do lokalu. Nowe prawo ma też urealnić kadencyjność władz spółdzielni. Gdyby zmiany zaproponowane przez PO zostały przyjęte to nieudzielanie absolutorium członkom zarządu spółdzielni byłoby równoznaczne z odwołaniem zarządu. Zarząd będzie w ten sposób zobligowany do efektywnej pracy, by uzyskać takie absolutorium. Zmiany miałyby objąć także fundusz remontowy. Zgodnie z propozycją PO spółdzielnie będą musiały utworzyć odrębny fundusz dla każdego budynku i tylko z tego funduszu pokrywać koszty jego remontu. Ma to wpłynąć na przejrzystość gromadzonych środków, ułatwić także dokonywanie doraźnych remontów w konkretnym budynku, jeżeli kwota zgromadzona na funduszu będzie wystarczająca. Dzięki tym przepisom członkowie spółdzielni zamieszkujący w danym budynku będą mieli pewność, że gromadzone przez nich środki nie posłużą np. na remont elewacji na innym osiedlu. W propozycjach PO znalazła się też ta, że wystarczyłby jeden lokal w bloku wykupiony na własność, a cały blok automatycznie stałby się wspólnotą mieszkaniową. Ta zmiana wzbudza najwięcej emocje w przygotowanym przez Platformę Obywatelską nowym prawie spółdzielczym. Więcej w papierowym wydaniu gazety.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl