Teraz, jak Jadwiga N. zniknęła z pola widzenia pewnie ruszy lawina osób, które zorientują się, że nadal spłacają pobrane dla niej kredyty, a obiecanego zwrotu pieniędzy nie ma. Jak się dowiedzieliśmy ta bizneswoman, prowadząca nie pierwszy w Świnoujściu interes gastronomiczny od kilku miesięcy pomimo sezonu nie wypłaca też pracownikom pensji, zalega dostawcom, pomimo znacznego ruchu klientów.
Gastronomiczna naciągaczka podobnie jak Beata K. ma dar do przekonywania innych ludzi, zaskarbiania sobie ich zaufania. Jedna z pań nazwijmy ją Halina jest pracownikiem bizneswoman i pobrała dla niej kredyty w pięciu świnoujskich bankach na łączna kwotę 120 tysięcy złotych. Kredyty dostała na podstawie niezgodnego z prawdą zaświadczenia o wysokości pobieranego wynagrodzenia, które jako pracodawca wystawiała sama zainteresowana. Więcej w papierowym wydaniu gazety.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl