WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

29.07.2012 9:42

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (101)

Knebbels Karl Luz razem z wicekasztelanka Bamichą i Pasujem zwanym Szujką powrócili z Kaliny grodu, gdzie z Rusmanami czas towarzysko spędzali o interesikach nie zapominając. Oj ciężko z nimi było za dnia każdego świętować boć to przecie ludek któren tyle okowity pija jako żaden inny. Z grodu Winoujścia Knebbelsa Karla Luza właśnie wyznaczono coby z Rusmanami pijał jako że praktykę w pijaniu ma znakomitą i w tej materii radzi sobie jak niewielu innych. Tera jednak i jemu nawet ciężko było tyle pijać. Zatem jak wrócił to skonany był wielce i znowu błędów wiele w robocie własnej w Szmalcborku czynił co i na karb morza całego okowity wypitej zwalić można było.

- Eee tam to nie tylko popijanie z Rusmanami wielce mu szkodzi. Patrzajta jaki on skonan jest dnia każdego w robocie na dworze czerwonymi ślipiami świecąc. Widać chłopina po nocach nie sypia i może gdziesik haruje, albo i pija ze zgryzoty, że rolę taką niewdzięczna mu kasztelan Oponusus przypisuje i świństwowania różne robić każe – szeptali do siebie po kątach dworzanie.

- Wiecie czasy ostatnimi to ci on nawet za grodzkie talary w sprawach gumiarni i pomywaczki do wozów niby żonichy kasztelana Oponususa łeb własny nastawiał na szwank się narażając, boć to przecie prywatę w robocie grodzkiej czynił za co i odpowiedzieć może – mawiali inni dworscy słudzy.

W ogóle to na dworze markotno było i nerwy dworzanie zszargane wielce mieli. Bamicha jako to zwykle ganiała dworskich bez opamiętania zdania co chwila zmieniając, że nikt już tego wyłapać nie mógł o co to chodzi. A z boku prawdy zalegający potok słów jakie lała z siebie porażał wielu. Jakosik jednak trza było tłumaczyć te błędy za błędami na dworze czynione co to ich końca w budowaniach wielu widać nie było. Na PlacuWolnym Bamicha takoż pomieszała okrutnie z robotami aby ukryć to co knotem wielkim stało i czego nie upilnowała, boć robić tego z prosta nie potrafi. Grodzianie zaś po nowych traktach co to im Bamicha w grodzie zafundowała za talarów krocie klnąc wozami jeździli po łbach ze zgryzoty się waląc i pomstując na dworu głupotę. cdn

 

 

Gall Anomal

 

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl