WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

12.05.2012 8:11

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (92)

Pośród inszych grodów Winoujście słynne ci z wyjątkowego plecenia różności o grodzianach wielu, co i często o niestworzone bajanie się ociera, a i bywa tak, że prawdą jest oczywistą. Trudno ino dociec co jest czym i gdzie to ziarnko prawdy kiełkuje. Częstokroć dopiero z czasu upływem na jaw wychodzi ona oczywistość. W grodzie pospołu plotą wszyscy i młodziaki i chłopy i baby, a takoż starce z babuchami. Godną ci w grodzie pleciugą jest Knebbels Karl Luz, a beściarskim słuchaczem gadania takowego miłościwie panujący kasztelan, co to aż skowycze z radości jak nowiny jakie mu powiadają, najchętniej takowe co to w tajemnicy niby wielkiej z ust do ust płyną.

 

Ostatnimi czasy zaś wieść gruchnęła, że na świat nadejdzie owoc gorącego uczucia Haszczaja, co to Klan Komuhunów z Oponususem wspierał i jego pomocnicy Małgoni Kruszynki. To i jak by nie patrzeć zaskok wielki, ale i przy tem pociecha ogromniasta bo przecie grodzian raczej ubywa niż przybywa i każde nowe pacholę mile widziane. Oj powiadają też powiadają co też i na dworze w Szmalcborku się dzieje, że tam ku takoż zaskokowi wielkiemu Bamicha kasztelanowi częściej podpada, gniew w nim budząc miast czucia wyższego. Widać Oponusus już za inszymi, młodszymi dwórkami ślipiami wodzi, a i dzięki temu spozira przejrzyściej dostrzegając, że Bamicha od geniuszu znacznie jednak oddalona. Na owej wicekasztelance psy też wieszają dworzanie liczne co to nawet mało z nią do czynienia mając do niebios łapy wyciągają, żeby ino jakowaś zmiana na tym stołku nastała i żywot w Szmalcborku blask odzyskał, miast nerwów narastania co się na wszystkich odbija. Najbliższe Oponususa otoczenia takoż na Bamichę okrutnie narzeka grubiańsko nawet o niej powiadając po sowitym okowity łyknięciu. Ta jednak się trzyma nic z tego sobie nie robiąc ino duma jak tu wszystkich wymanewrować i do tronu się dorwać. Takoż i o tronach marzy Pomieszek, co to zniknął na czas jakowyś po obieraniu dla niego złym w calu każdym. Tera jak powiada porządek ktoś winien znowu czynić aby w grodzie w końcu normalnie się działo i układanie bliskie italiańskiej „Kozie Naszej” w zapomnienie poszło. To ci jak wiadomo trudne, bo to i wielu przez księżyców niezliczoną ilość przywykło do stylu „rączka-rączkę”. I co smutne wielce, nawet ci jakoweś zmiany ludzisków różnistych na stołkach poślednich, acz znaczących nic nie dawało, bo i oni zrazu wsiąkali w układzik abo i dzięki niemu na stołek się wdrapywali.

W grodzie takoż po obieraniu nowym w Klanie Komuhunów, które wygrała Czarna Otchłań zwana Kudłatą czas nadchodził aby i Klan Peonitów swoich przewodzicieli obrał. I tu ci kłopot wielki, boć to jak Daktyl się cofnął to ino Żmudna Trzebunia zwana Żenadka i Kurszyna na placu boju się ostały, boć przecie nikogo młodszego w tym klanie w Winoujściu do przewodzenia nie radzi wskazać. Truchłem to grodzianom jednakoż wieje, marny koniec onego klanu przewidując wobec braku woli zmiany na okazy bez kompleksów, młodsze, bystrzejsze i na ludziska otwarte.

 

cdn

 

 

Gall Anomal

 

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl