Wiele osób obserwowało akcję uznając ją za prawdziwą. Dały się słyszeć komentarze – To chyba przez dopalacze lub narkotyki. Dlaczego pozwolono na otwarcie trzeciego sklepu w mieście z tymi artykułami. Dopiero po chwili, kiedy powieszono na ścianie sklepu nekrolog i ustawiono pod nim znicze obserwujący wydarzenie zorientowali się, że jest to zaplanowana akcja przeciwko dopalaczom. Większość obserwujących akcje przyglądała się z powagą. Ale znalazła się też grupa wyrostków, których akcja rozbawiła na tyle, że nie mogli pohamować śmiechu. Ciekawe co ich tak rozbawiło?
- Stowarzyszenie Młodzi Demokraci dopiero rozpoczęło swoją działalność w sierpniu. Zamierzamy zorganizować jeszcze szereg imprez przeciwko dopalaczom wpisując się w kampanię, jaka toczy się w całej Polsce. Kolejna akcja będzie nosiła tytuł „Prochy w prochy”. Już nad nią pracujemy. Ale na razie nie będę zdradzał szczegółów. Będziemy w kontakcie z waszą gazetą i mam nadzieje, że pomożecie nam uświadomić młodzieży w naszym mieście, że dopalacze nie są zdrową alternatywą dla narkotyków. Są to jeszcze bardziej szkodliwe substancje, sprzedawane legalnie – powiedział nam po akcji Kewin Kiraga jeden z organizatorów akcji.
Więcej na ten w najblizszym papierowym wydaniu „Wyspiarza niebieskiego”
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl