Miasto odwiedził przedsiębiorca produkujący elektryczne pojazdy wyglądem nawiązujące do tradycyjnych dorożek. Nie potrzebują koni, są sterowane przez kierowcę, a pod względem wyglądu zdecydowanie różnią się od popularnych meleksów spotykanych w wielu miejscowościach turystycznych. Mają zachować elegancki charakter klasycznej bryczki, ale wykorzystywać współczesny napęd.
Wizyta przedsiębiorcy nie oznacza jednak, że miasto zdecydowało się na zakup takich pojazdów. Była przede wszystkim okazją do zobaczenia na żywo jednego z rozwiązań, które w przyszłości mogłoby stanowić alternatywę dla tradycyjnych dorożek konnych.
A właśnie o przyszłości dorożek w Świnoujściu dyskutuje się od pewnego czasu. W wyniku rozmów miasta, strony społecznej oraz samych dorożkarzy zdecydowano o stopniowym wygaszaniu tej działalności. Nowe zgody nie mają być wydawane. Nie oznacza to jednak, że konie znikną z turystycznych ulic z dnia na dzień. Ma być to proces rozłożony w czasie.
Jednym z najważniejszych pytań pozostaje więc to, co mogłoby zastąpić dorożki. Elektryczna bryczka jest jedną z możliwości. Takie rozwiązanie pozwala zachować charakterystyczną atrakcję turystyczną, jednocześnie eliminując wykorzystywanie koni do przewozu turystów.
Na drodze do ich szerszego wykorzystania są jednak przeszkody. Przede wszystkim cena. Tego typu konstrukcje są obecnie znacznie droższe od standardowych pojazdów elektrycznych. Problemem mają być również kwestie związane z rejestracją i jednoznacznym zakwalifikowaniem takich pojazdów w Polsce. Z tego powodu duża część produkowanych obecnie elektrycznych bryczek trafia na rynki zagraniczne.
Na razie elektryczna bryczka pozostaje więc ciekawostką i jedną z propozycji do dalszej dyskusji. Nie zapadła decyzja o zakupie, nie wiadomo również, czy właśnie takie pojazdy ostatecznie pojawią się na ulicach miasta. W przyszłości znaczenie może mieć również możliwość pozyskania środków zewnętrznych, które pomogłyby sfinansować ich zakup.
Jedno jest pewne - jeśli Świnoujście w kolejnych latach będzie odchodziło od turystycznego wykorzystywania koni, potrzebne będą alternatywy. Być może za jakiś czas widok eleganckiej bryczki przemierzającej ulice miasta pozostanie, z jedną zasadniczą różnicą: przed nią nie będzie już konia.
Beata Olszewska
Inspektor
Biuro Prezydenta Miasta UMŚ
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl