Co ciekawe, wieść o naszej urokliwej trasie dotarła już chyba na koniec świata! Oprócz silnej lokalnej ekipy gościliśmy w sobotę biegaczy i spacerowiczów z najróżniejszych zakątków Polski, a nawet globu, którzy stanowili zdecydowaną większość sobotniego spotkania. Mamy nadzieję, że nadmorski klimat i świnoujskie powietrze dały Wam solidnego, sportowego kopa!
Szybki przegląd sobotnich supermocy:
Grawitacji i zmęczeniu najszybciej uciekł Oskar DZIUBAŁTOWSKI z czasem 19:15. Dodać należy, że chłopak wystąpił w juniorskiej kategorii wiekowej i był to jego debiut w naszej lokalizacji.
Wśród kobiet fizykę oszukała Aldona Anna HAŁUPKA, meldując się na mecie z czasem 22:42, także zaliczając debiut w lokalizacji.
14 osób najwyraźniej wypiło rano podwójne espresso, bo padły nowe rekordy życiowe (PB)!
Przywitaliśmy też 32 nowe „ofiary” parkrunowego nałogu – gratulujemy debiutu w naszej lokalizacji!
Strat w ludziach nie odnotowano, choć pot lał się strumieniami. Specjalna strefa chwały dla reszty świata, bo choć pudło pomieści tylko nielicznych, to gigantyczne brawa należą się całej reszcie stawki! Dziękujemy wszystkim, którzy nie stanęli w sobotę na podium, ale za to zrobili niesamowity tłum, stworzyli genialną atmosferę i dzielnie deptali liderom po piętach. To Wy jesteście sercem tego biegu – bez Waszego potu, sapania i uśmiechów na trasie najszybsi nudziliby się w tym parku sami!
Wielki szacun dla naszej 14-osobowej ekipy wolontariuszy. Bez Was te wszystkie tokeny, stopery i skanery byłyby tylko stertą plastiku, a tak – mamy oficjalne dowody na to, że nie spaliśmy do południa.
Oficjalne dowody rzeczowe (wyniki) znajdziecie tutaj:
https://www.parkrun.pl/swinoujscie/results/2026-08-08/
Regenerujcie siły, leczcie zakwasy i pamiętajcie: za tydzień powtórka z rozrywki. Kto nie przyjdzie, ten sprząta Park Zdrojowy!
tekst: Zbigniew Kosel
foto: Marcin Ruciński
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl