Przed laty, po zakończeniu II wojny światowej funkcjonowanie Świnoujścia w długich pierwszych latach było zdominowane przez Rosjan, którzy utrzymywali w mieście swoją bazę wojenną. Skutkowało to także ograniczeniami w dostępie do świnoujskiej plaży, której część była wygrodzona zasiekami postawionymi przez armię sowiecką. Obrazuje to prezentowane zdjęcie archiwalne. Te największe obostrzenia w korzystaniu w pełni z lewobrzeżnej plaży utrzymywały się do przełomu w drugiej połowie lat 50-tych. Kto by się wtedy spodziewał, że w XXI wieku historia się powtórzy, tym razem na świnoujskim prawobrzeżu? Obecnie jednak tę sytuację wytworzyli dla Polaków… Polacy . I znowu mamy w mieście wygrodzony dostęp do plaży co potwierdzają kolejne zdjęcia. Powodem jest inwestycja portowa Przylądka Pomerania i podobno względy bezpieczeństwa w związku z oczyszczaniem pobliskiego akwenu z ładunków niebezpiecznych. Warto podkreślić, że przy budowie świnoujskiego terminalu LNG także oczyszczano akwen i nie było wtedy żadnych wygrodzeń plaży. Zatem kiedyś było można nie grodzić teraz już nie ma jak widać takiej opcji!
W tej sytuacji nasuwa się pewne skojarzenie. Z czasów rzymskich wywodzi się powiedzenie „homo homini lupus”, czyli „człowiek człowiekowi wilkiem”. Trawestując nieco można obecnie rzec - „Polak Polakowi wilkiem” .
Tekst Wn
Foto współczesne : W. Basałygo
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl