WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

18.04.2014 7:07

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (178)

W Winoujściu wszędy okazywał się tera kasztelan Oponusus. Nawet chadzał tam, kiej zawżdy nie bywał i grodzian swą obecnością zaskakiwał. Jak cień nieodstępujący towarzyszył mu nieodłącznie przewodzący Ględzisku w Winoujściu Pasuj zwany Szujką. Oba się prowadzali dumnie piersi wypinając i blaskiem władztwa się chwaląc. Niektóre grodzianie dumali w czym to rzecz, że taką aktywność przejawiają. Ano prosta odpowiedź na to – przecie obieranie nowe na kasztelana i do grodzkiego Ględziska wielkimi krokami się zbliżało. Trza było zatem gęby swe grodzianom obnosić z byle okazyji coby im w pamięć głęboko zapadły.

Oponusus tera jako główny nadzorca grodzkiego mieszka szastał talarami na lewo i prawo. Wszytko po to coby kupić sobie przychylność różnych grodzkich gromadek. A to starszawym ciotkom klotkom kasy deczko podrzucił bez co wdzięczność sobie zaskarbił tak że go nawet własnymi słodkościami obsypały, a to do najmłodszym grodzianom niespodziankę sprawił talarów na zabawę dając, a to inszym takoż różniste przywileje porozdzielał wszytko w imię tego aby dobrym być na maksa i głosy skrzętnie pozbierać coby znów na tron kasztelański grodzianie go wybrali. Kasztelan Oponusus pamiętał przy tym i o wrogach swoich nękając i gnębiąc, ale tak szczególnie żeby niewielu o tym wiedzę miało. Dla przykładu na cichym trakcie bez ludzisk spotkawszy swojego konkurenta od interesu robienia ino warknął doń nieprzyjaźnie – Ja cię (piipiipiipiipiipii) i tak (piipiipiipiipiipii) wykończę.

Takiż to w Winoujściu władca o gołębim niby sercu, dobrotliwy gospodarz co to jednakoż nie o grodu interesie na miejscu pierwszym duma, ale o swoim coby się najlepiej pod słońcem kręcił.

Nieopodal w Pomiędzyzdrojach tamtejszy kasztelan Dorsz też przemyśliwał czy aby o tamtejszą kasztelanię zabiegać, czy też inszy tron objąć, a może i o Winoujście zawalczyć?

Dziwy działy się takoż w pobliskim grodzie Głaz Morski, gdzie na kilka grodów rządy sprawowała Becia Kirylow. Z nagła ona ci to pod naciskiem kasztelanów i wójtowych głównych policmajstra i ogniagaszącego z Sierścina ściągnęła coby podeliberować w dużym gronie o gazosmrodzie w Winoujściu powstającym i gazorurowaniu po wyspach kładzionym czy aby one nie grożą grodzianom z inszych grodów i w pełni bezpieczne. Oną nasiadówkę Becia utajniła jak tylko mogła coby pisarczyki się nie zwiedzieli i szumu wokół sprawy nie uczynili. Co sobie Becia w tejże sprawie umyśliła toż tego nikt nie wiedział, boć tera to przecie musztarda po obiedzie z gazosmrodem, a onegdaj jakoś kobiecina jako mysz pod miotłą siedziała jako że z Klanu Peonitów się przecie wywodziła.Może tera barwy klubowe zmienić zamierza jako wielu inszych czasy ostatnimi czyni...

 

Gall Anomal

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl