WYSPIARZ niebieski
Jedyny tygodnik ukazujący się w Świnoujściu, Międzyzdrojach i Wolinie

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

21.03.2014 7:06

(Rzecz dzieje się w Winoujściu, czyli nigdzie)

Z dawnych kronik grodu – księga III (174)

Na wielkie nieszczęście dla grodu kasztelan Oponusus ustanowił swoją umiłowaną wicekasztelankę Bamichę zwaną Pinokią tą która ma zawiadywać drużyną planującą dalsze budowanie grodu. Ino na starczy zanik i zwiotczenie mózgowia władcy zwalić można takie mylne decyzyje co to gród na kłopota narażają. Strach po tym takoż ci i obleciał grodzian, co to dumania nie odstawili na tor boczny ino dobro grodu było im nadal miłe. Przecie wszystkie z wyjątkiem zaślepionego całkiem Oponususa i grupeńki tyłkolizów wiedzieli, że Bamicha orłem ci żadnym nie jest i genius ją drzewiej ominął łukiem szerokim, a to co robi to najczęściej szkody ino grodowi przynosi.

Wystarczy ino po grodzie się pooglądać, ślipiem nawet mało uważnie potoczyć by dojrzeć błęda za błędami co to na Bamichy sumieniu ciążą. Te trakty niedorobione, schodunie nieoczekiwane na kontuzje grodzian narażające, zdobienia rodem z wiochy jakiej zapadłej, nie przystające do spoczynkowego grodu do którego stonka liczna zjeżdża. Tera zatem można się ino spodziewać dalszego błądzenia i dzieł od oczekiwanej normy wyraziście odstających. To ci ino konto kasztelana Oponususa obciążać będzie, boć przecie ino on babę cięgiem foruje i słowa złego na nią powiedzieć nie da. A jak już kto co złego na temat Bamichy powie to i wrogiem się kasztelana z nagła staje.

W Szmalcborku insze ci jeszcze niepokoje dworzan drążyły. Po tym jak ino jeden z wieścionosów pisał o sądzeniu Jolandy Korbowatej, bo inne słowem nie pisnęły z obawy o wstrzymanie przez kasztelana talarów za jego czcze gadanie jakie na piedestały wynosili dworzanie z lekka poszaleli. Cichcem z wieścionosu onego kopiowaniem słów o sądzeniu się zajmowali i po kątach o tym gadali. A było o czym, boć przecie wychodziło na to, że w sądzeniu dziwy wszelakie na świat powychodziły co to czkawką okrutną mogą się obrócić na tych co to przed trybunałem słowa niby prawdy głosili. Sędzie togi w Sierścinie sądzenie prowadzący nie mogli się nadziwić jak to dwór Szmalcbork z Winoujścia chce ino część talarów jakie Jolanda Korbowata z mieszka grodzkiego ukradła, a o reszcie pragnie zapomnieć. A takie ci przecie mniejsze talary chciała dla grodu odzyskać Strażniczka Grodzkiego Mieszka Iwi Sączek, co to dawnymi czasy kiedy to Jolanda Korbowata talary kradła winna jej na łapy pilniej popatrywać, czego jak widać skutecznie nie czyniła, o czym sędzia toga sporo gadała. Podejrzenia budziły takoż paplanie dworzan w czas sądzenia co to się pokrywać ze sobą za nic nie chciało. No i niepokój budziło to czemu na ławie zasiadła dworzanka jedna co to całkiem niewinna była, a insze co to odpowiadać powinny wolnością i nieskazitelnością się cieszą. To wyrokowanie o mieszka okradanie to takoż woda na młyn we dworze okrutna. Powszechnie bowiem wiadomo, że wicekasztelanka Bamicha vel Pinokia nie cierpi Strażniczki Grodzkiego Mieszka Iwi Sączek. Całą tą sytuację Pinokia wykorzystuje tera aby na rywalkę jad do uszu kasztelana Oponususa lać wartkim strumieniem, po to aby ją z dworu przepędzić.

Gall Anomal

(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)

 


© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.

Tygodnik "WYSPIARZ niebieski"
Świnoujście  •  ul. Armii Krajowej 12  •  Pasaż Centrum  •  I piętro, p. 109
Tel. +48 91 327 10 64  •  Tel./Fax +48 91 321 54 36

www.wyspiarzniebieski.pl