Tego dnia przed sądem zeznawało pozostałych sześciu świadków, którzy nie wnieśli do sprawy niczego nowego. O wycince drzew wiedzieli, wycinka odbywała się zgodnie z poleceniem ówczesnego brygadzisty w firmie Hades sp. z o.o. Żaden ze świadków nie wiedział, co stało się z wyciętym i pociętym na kloce drzewem. Wycinka drzew miała odbywać się w latach 2011/12. - Ścinałem drzewa i to wszystko. Nie potrafię powiedzieć ile drzew ścięto. Co się stało z wyciętym drzewem – nie wiem. Tak zeznawała większość świadków, a jeden z nich dodał, że – o wycięciu drzew pisano w prasie.
Przewód sądowy został zamknięty.
Prokurator w mowie końcowej mówił o tym, że dowody zgromadzone w sprawie potwierdzają zeznania świadków, a te jednoznacznie mówią, że polecenia wycinki drzew wychodziły od oskarżonego. Prokurator wniósł o wymierzenie kary w wysokości 6 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata i o naprawienie szkody w terminie 6 miesięcy od uprawomocnienia się wyroku.
Obrońca oskarżonego wnosił, że w sprawie tej należało się oprzeć o regulację prawną cmentarzy komunalnych i chowaniu zmarłych – ustawa z 31.01.1959 roku, która generalnie mówi o tym, że na cmentarzach można wycinać drzewa albowiem jest to miejsce pochówku. Oskarżony w związku z tym nie powinien być w ogóle oskarżony. Obrońca wniósł o uniewinnienie.
Oskarżony w ostatnim słowie powiedział, że swoją pracę wykonywał najlepiej jak umiał i dlatego wnosi o uniewinnienie. Ogłoszenie wyroku nastąpić ma 23 grudnia br.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl