Przypominamy, że zajezdnia wraz z zapleczem budowana była na przełomie lat 2011-2012. Budowa trwała 15 miesięcy a oficjalnie zajezdnię otwarto 22 marca 2012 r. Spółka na budowę zajezdni otrzymała dofinansowanie unijne w kwocie 14 688 094, 91 zł. Umowę na to dofinansowanie zawarła 9 lipca 2010 r. z Województwem Zachodniopomorskim, reprezentowanym przez Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego (instytucją zarządzającą Regionalnym Programem Operacyjnym na lata 2007-2013 PO WZ). Po zakończeniu budowy kontrolę realizacji zadania prowadziła Instytucja Zarządzająca RPO WZ. W czasie kontroli wykryto pewne nieprawidłowości w przeprowadzeniu postępowań o udzielenie zamówień publicznych - m.in. błędnie oszacowano wartość zamówienia, przez co nie dopełniono obowiązku przekazania ogłoszenia o zamówieniu do Dziennika Urzędowego Wspólnot Europejskich. Pozostałe uchybienia to: określenie warunków udziału w postępowaniu o udzielenie zamówienia, w sposób, który mógłby utrudniać uczciwą konkurencję oraz nie zapewniał równego traktowania wykonawców; żądanie zbędnych dokumentów i oświadczeń w toku postępowania przetargowego. Po złożonych wyjaśnieniach przez spółkę ostatecznie musiała ona oddać środki w wysokości 1 329 565,52 zł wraz z odsetkami. W tym celu spółka musiała zaciągnąć kredyt w banku, który poręczyło Miasto Świnoujście.
W związku z powyższym zwróciliśmy się 11 listopada br. do Rady Nadzorczej spółki o udzielenie informacji jak organ ten ocenił w tej sytuacji zarząd i prezesa spółki. Pytaliśmy też czy odpowiedzialne za taki stan rzeczy osoby poniosły jakieś konsekwencje z tytułu konieczności zwrotu tak dużej sumy pieniędzy z otrzymanej dotacji. W długiej odpowiedzi czytamy m.in. : Rada Nadzorcza informuje, że Zarząd Spółki jest jednoosobowy a jej Prezesem jest Kazimierz Reimus, którego wkład pracy i zaangażowanie w budowę zajezdni oceniamy pozytywnie – pomimo nałożonej korekty.
Jak wynika z prostego wyliczenia spółka rocznie, samego kapitału kredytu, spłacać będzie około 170 tys. Do tego dojdą jeszcze odsetki. Te dodatkowe pieniądze będzie musiała uzyskać z prowadzonych usług – stacji kontroli pojazdów, wynajmu autokarów oraz cen biletów za przejazdy autobusowe. Być może z wprowadzonych oszczędności np. na eksploatacji pojazdów. Prawdopodobnie należy się spodziewać podwyżki cen biletów, która ostatnio wprowadzona była w 2011 r. a jeszcze wcześniej w 2009 r. Może spółka zaoszczędzi na zmniejszeniu częstotliwości kursowania autobusów na terenie Świnoujścia, a zarobi na wprowadzeniu miejskiej linii nr 10 do Międzyzdrojów, w kosztach, której miałaby partycypować gmina Międzyzdroje. Może też wystąpić do Miasta o podwyższenie kapitału spółki, jeżeli zabraknie jej funduszy np. na remonty przystanków. Ostatnio kapitał tej spółki, za zgodą Rady Miasta, podwyższony został z miejskiego budżetu w 2012 r. o 50 tys. zł. Kwota ta została przeznaczona na dofinansowanie budowy przystanków autobusowych oraz zaplecza socjalnego kierowców. Jednak w efekcie to my wszyscy będziemy mieli udział w spłacaniu zaciągniętego kredytu, czyli będziemy ponosili skutki niedopatrzenia osoby odpowiedzialnej za kwestię poprawności przeprowadzenia przetargów.
Więcej w papierowym wydaniu gazety
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl