Pierwsze 15 minut meczu zapowiadało dość ciekawe widowisko piłkarskie. Niestety dalsza część meczu z drobnymi wyjątkami nie była już tak pasjonująca. W 40 minucie goście po faulu w polu karnym wykonywali jedenasatkę. Strzał Andrzeja Rybskiego znakomicie obronił bramkarz Floty Szymon Gąsiński. W pierwszej połowie meczu znakomitą paradą popisał się z też bramkarz gości Sebastian Nowak ratując zespół przed utratą bramki. Goście w drugiej połowie mieli dwie niewykorzystane sytruacje. W 68 minucie trafili w słupek, a w doliczonym czasie gry jeden z zawodników Termaliki z kilku metrów zamiast strzelić, to praktycznie podał piłkę do świnoujskiego bramkarza. W trakcie meczu w ferworze walki doszło też do kilku poważnych zderzeń głowami. W ich wyniku dwóch zawodników Floty i jeden Termaliki z rozcięciami głowy grali nadal, ale już z opatrunkami.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl