A lud prosty lubi na celibrotów patrzeć, posmakować widok, porównać, czy one takie wysokiem, czy niskie , jak popatrują i jaki śmiech w naturze mają, a i czasem otrzeć się o taką sławę można ...Ot i pełnia szczęścia tedy nadchodzi i o niszczęściach własnych zapomnieć można oddając się bliskości celibrockiej poświaty, jak świętości jakiej. I tak oto Mark Rataj nóżką tupnął i warknął do Oponususa - Jak kasy większej nie będzie to i celibroci do Winoujścia nie zawitają i chłopie kłopot mieć będziesz boć to przecie rok kolejnego obierania na fotel kasztelana w czym celibroci pomagają jak nic inszego. Pomartwiał nieco Oponusus, bo skąd tu brać talarów więcej jak wszyscy łapy po nie wyciągają, a w szczególności ta kasztelańska wszelaka gwardyja przyboczna co to go na stolcu trzyma wspomagając kiej trza. Odrzekł w momencie pierwszym Ratajowi, że talarów nie da. Ten zaś orzekł to i Kołowrotu nie będzie. Oponusus szczwany, chytry lis wydumał sobie, że Rataj zmięknie, ale ten nic. No i wówczas od kuchni ścieżką spotkanie zwołano gdzie sobie Cenetti, Rataj i Oponusus pogadali czas niby dając dla talarów zdobycia. Kasztelan Oponusus wiedział, że to nie przelewki i nawet na grodzkim Ględzisku powiadał, że przecie Kołówrót to największa sztuka na Usramie i nic jej nie przebije, wbrew temu co inne głupie powiadają. Zatem klamka już ci zapadła ino kasztelan tak się jeszcze kryguje, gospodarza dobrego udając co to oszczędny i na mieszek grodu z powagą popatruje. Ale jak go jeszcze poproszą to łaskawca da przyzwolenie i ględziołkom swoim, tyłkolizom zwanym nakaże głos oddać co by talary znaczniejsze dla Kołowrotu dać.
Uśmiać się z tych gierek ino można, a i z niewiedzy dworzan takoż. Nowy przykład ci ostatnimi czasy jest taki, że dnia jednego kasztelan Oponusus w powadze urzędu wstęgę ci przecina trakt do przystani dla kryp wielkich z całym otoczeniem otwierając. Dnia zaś następnego przewodzący komnacie budowniczych Rafi Łyska powiada, że to jeszcze nie otwarte, bo to ino w głąb przystani trakt był uruchamiany. A niby jak tam do onej głębi wszytkie wozy dojadą, przefruną? A może dojadą tam traktami już zrobionymi o których Łyska nie wie, albo wiedzieć jeszcze nie chce...
Gall Anomal
(wszelkie podobieństwo do znanych współcześnie osób i sytuacji jest całkowicie przypadkowe)
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl