Z wypowiedzi ekspertek (Maria Stefko i Elżbieta Gelert) wynikało jednoznacznie, że szpital w Świnoujściu jest wykorzystywany w niepełnym zakresie\ i nie wprowadzono w nim zmian, które mogłyby podwyższyć wartość kontraktu z NFZ. Niskie jest wykorzystanie intensywnej terapii, brak SOR-u, a w Oddziale zabiegowym tylko 30 % pacjentów jest operowanych. Reszta pozostaje na obserwacji w leczeniu zachowawczym, a ten stan należy odwrócić. Niskie jest także obłożenie na Oddziale Ginekologiczno – Położniczym. Kiepsko m.in. jest wykorzystany blok operacyjny, gdzie na trzech salach operacyjnych najczęściej dziennie odbywają się jedynie 2 operacje.
Podczas wielogodzinnej debaty zdania radnych były podzielone. Zwracano uwagę na ewidentną stratę czasu przy żółwim tempie wprowadzanych zmian w szpitalu. Radni PO wskazywali na widoczne merytoryczne różnice pomiędzy wypowiedziami ekspertek a propozycjami programu naprawczego przygotowanego przez dyrektor szpitala Małgorzatę Szmajdę. Kilkoro radnych optowało za forsowaniem zamysłu połączenia świnoujskiej placówki ze szpitalem w Gryficach, który podlega marszałkowi. Ten zamysł póki co jednak odrzucają władze województwa. W trakcie dyskusji m.in. poseł Ewa Żmuda-Trzebiatowska podkreślała, że trzeba zmienić sposób zarządzania, a radny Andrzej Mrozek wyraził obawy, że kolejna władza w przypadku kiedy szpital będzie spółką, może go po prostu sprzedać podmiotowi prywatnemu, a jego zdaniem szpitale powinny pozostać własnością publiczną. Natomiast zastępca prezydenta Joanna Agatowska twierdziła na koniec, że po proponowanych zmianach „na pewno gorzej nie będzie, a może być tylko lepiej”
Więcej w papierowym wydaniu gazety
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl