- Musimy zwrócić 1.329 mln. zł. Zostaliśmy ukarani za to, że zbyt rygorystycznie podeszliśmy do wykonawców – mówił prezydent na sesji Rady Miasta w dniu 29 sierpnia br.
Zdaniem prezydenta kwota, jaką ma zapłacić spółka, jest kwotą uznaniową, zależną od pracownika podejmującego taką decyzję, ponieważ nie ma stosownych przepisów mówiących czy ma być to kara w wysokości 5%, 10% czy może 100%.
- Rozmawialiśmy wielokrotnie z urzędem marszałkowskim i uznaliśmy, że kończymy spory, przyjmujemy decyzję, że na to zadanie będzie mniejsze dofinansowanie o 5% – mówił prezydent.
Wyjaśnienia w tej sprawie składał też prezes zarządu spółki Kazimierz Rejmus (na zadjęciu). Poinformował, że spółka nie ma takiej kwoty na bieżącym rachunku, jaką musi przekazać do urzędu marszałkowskiego. Jeżeli jej nie zapłaci to może się spodziewać komornika. Dlatego musi zaciągnąć kolejny kredyt. Poprzednio zaciągnięty kredyt to 4,8 mln. zł. Kwota ta stanowiła wkład własny spółki w realizowaną inwestycję.
Więcej w papierowym wydaniu gazety.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl