Na razie to zawrót głowy dla normalnych śmiertelników. Po sali sądowej „fruwają” niczym niesforne myśli kwoty od tysiąca do stu pięćdziesięciu tysięcy złotych, także kwoty w euro. Uczestnicy i obserwatorzy procesu spodziewali się tego dnia zapowiadanych onegdaj mów końcowych, ale na nie przyjdzie nam poczekać. Po pierwsze przez nagłe i nieoczekiwane zachorowanie podsądnej, wyglądającej zawsze na okaz zdrowia, a która po miesiącu wyraźnie do sił i zdrowia doszła. Po drugie sąd postanowił wezwać dodatkowych świadków, których zeznania będą uzupełnieniem aktu oskarżenia.
Tego dnia przed Wysoki Sąd stawił się długo oczekiwany świadek, którego zeznania w sposób znaczący przybliżyły wszystkim mechanizm działania oskarżonej w jednym z wielu jej sposobów wyłudzania pieniędzy. Świadek ze szczegółami opowiadał o mechaniźmie działania '”złotego interesu”...
... Dużo by pisać na ten temat. Finał jest taki, jaki w innych sprawkach Beaty K. Świadek został umoczony w kredyty, które spłacać będzie do nie wiadomo kiedy, bo jak na razie zostało do spłacenia 100 tys. złotych. Został także uszczerbek na zdrowiu. Przed majestatem sądu świadek mówił, że chce zacząć życie jakby od nowa, ale pracodawcy nie bardzo chcą świadka zatrudnić, póki jest uwikłana w sprawę Beaty K. ....
Więcej na ten temat w wydaniu gazetowym „Wyspiarza niebieskiego”.
© Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie i wykorzystywanie materiałów bez zgody redakcji zabronione.
www.wyspiarzniebieski.pl